Historyczna reduta

Izraelczyk.plMonika

Spory o Golan mają długą historię. W starożytności była to największa naturalna bariera na szlaku zwanym Via Maris (Droga Morska), wiodącym z Egiptu i nadmorskiej równiny przez Galileę do królestwa Mezopotamii. W czasach biblijnych wzgórza przypadły w udziale potomkom Manassesa, później były wielokrotnie tracone i odzyskiwane. Za panowania Rzymian nasiliło się tu żydowskie osadnictwo, a kilka pokoleń później, podczas powstania przeciwko Rzymowi (66 r n.e.), wielu potomków tych osadników oddało życie podczas obrony twierdzy Gamla.

W następnych stuleciach wzgórza Golan przechodziły z rąk do rąk, choć dowody archeologiczne wskazują, że aż do epoki wypraw krzyżowych żyła tu spora społeczność żydowska. Przez następne 800 lat był to rejon w zasadzie bezludny.

Pod koniec XIX wieku Turcy osmańscy próbowali na nowo zasiedlić Golan, sprowadzając tu nie-Żydów, by stworzyć strefę buforową na wypadek ewentualnego ataku z południa. Wówczas zamieszkali tu druzowie, Czerkiesi, którzy w 1878 r. uciekli przed Rosjanami z Kaukazu, oraz Turkmeni z Azji Środkowej. Powstała także wieś północnosyryjskich alawitów (odłam szyitów, łączący doktrynę islamu z elementami chrześcijaństwa i gnozy).

Po I wojnie światowej, kiedy brytyjskie wojska, pod dowództwem Edmunda Allenby’ego, wyparły Turków ze wzgórz, region ten wszedł w skład Palestyny mandatowej, ale na konferencji w San Remo w 1920 roku został uznany za francuską strefę wpływów. Owe kupczenie tymi terenami zaowocowało, iż weszły one w skład niepodległej Syrii, która od 1948 roku wykorzystywała je do działań przeciwko Izraelowi, a ulokowana tu artyleria regularnie ostrzeliwała izraelskie kibuce, rybaków na Jeziorze Galilejskim, a także miasta (Tyberiadę). W latach 60. Syria rozbudowała instalacje wojskowe, przekształcając wzgórza Golan w jedną wielką strefę militarną.

Podczas wojny sześciodniowej Syryjczycy zaatakowali kibuce: Dan, Aszmurę i Sze′ar Jaszuw (6 czerwca 1967). Następnego dnia ofensywa została powstrzymana, a 9 czerwca izraelska armia dokonała kontruderzenia. W ciągu 48 godzin wszystkie syryjskie jednostki na wzgórzach Golan uciekły lub skapitulowały, tracąc 1200 czołgów.

I znowu musiało interweniować ONZ, w trosce o dobro „pokrzywdzonych” agresorów, Arabów…