Zwoje z Kumran

Izraelczyk.pl
Monika

Wczesnym latem 1947 roku, pewien beduiński pasterz dokonał w okolicach Morza Martwego najbardziej niezwykłego odkrycia archeologicznego XX wieku, znajdując w skalnej rozpadlinie gliniane naczynia, zawierające rękopisy z I wieku przed Chrystusem i po nim. Część z tych dokumentów trafiła do Izraela w nader dramatycznych okolicznościach. Do Eliezera Sukenika, profesora archeologii na Uniwersytecie Hebrajskim, zgłosił się ormiański handlarz z propozycją sprzedaży kolekcji starożytnych tekstów. Uczony obejrzał fragment zwojów i stwierdził, że są autentyczne, ale żeby zobaczyć resztę, musiał się udać do Betlejem. Był to okres tuż przed powstaniem państwa Izrael i w Jerozolimie toczyła się wojna, Betlejem zaś leżało na terenach kontrolowanych przez Arabów i niebezpiecznych dla Żydów. Sukenik zwrócił się o radę do swojego syna, Jigaela Jadina. Ten, również z wykształcenia archeolog, a zarazem szef sztabu niedawno utworzonych Izraelskich Sił Obronnych, odparł: „Jako archeolog nalegam, żebyś jechał; jako syn, błagam, żebyś nie jechał; jako dowódca wojskowy, zabraniam ci jechać”. Sukenik ostatecznie wybrał się do Betlejem, ryzykując życiem, i udało mu się kupić trzy zwoje. Pozostały jeszcze cztery, które trafiły w końcu do Stanów Zjednoczonych i potem zostały odkupione dla Izraela przez Jadina.

Podczas prac wykopaliskowych w jaskiniach znaleziono kolejne rękopisy i tysiące fragmentów, z których większość można dziś oglądać w Izraelu: albo w Sanktuarium Księgi na terenie jerozolimskiego Muzeum Izraela, albo w Muzeum Rockefellera. Zwoje znad Morza Martwego zrewolucjonizowały wiedzę o czasach Drugiej Świątyni; rzuciły także nowe światło na pochodzenie chrześcijaństwa. Pokazują też, że wśród ówczesnych Żydów panował nastrój mesjanistycznego fatalizmu, co wyjaśnia zarówno narodziny chrześcijaństwa, jak też zadziwiające zaangażowanie żydowskich powstańców w ich beznadziejną walkę przeciwko silniejszemu Rzymowi. Teksty te sporo także mówią o codziennym życiu esseńczyków, ich wierzeniach i obrzędach.

Częściowo zrekonstruowane zabudowania Kumran znajdują się na płaskowyżu leżącym ok. 100 m powyżej Morza Martwego. Zdecydowanie warto je zobaczyć. W pobliskich urwiskach widać liczne jaskinie, m.in. te, w których znaleziono zwoje (nie można ich jednak zwiedzać). Niedaleko jaskiń powstało centrum turystyczne, prowadzone przez mieszkańców sąsiedniego kibucu Kalya, który oferuje noclegi i opiekuje się ponadto plażą nad Morzem Martwym oraz parkiem wodnym.